Niespokojna niedziela w Kabulu

Dobrze spędzić niedzielę w domu, nie często mam taką możliwość. Ale dziś cichy i spokojny poranek. Wyszedłem rano po pieczywo, dzieciaki jeszcze nie wstały. Wczoraj się zasiedzieliśmy a gdy zbliżała się północ ogarnęła na głupawka. Teraz juz po śniadaniu, oglądamy na youtube stary wyklad Josha McDowella, jednego z wykładowców amerykańskich. Rozmawiamy, a później każdy idzie do swojego pokoju. Sprawdzam pocztę i czytam wiadomość od przyjaciół z Kabulu: “Słychać strzały gdzieś niedaleko naszej dzielnicy. Czasami wybuchy dobiegają z głębi miasta....

CZYTAJ WIĘCEJ