Nadmorskie preludium

kolosy-2013-2

8 marca w drodze na Kolosy w Gdyni odwiedziłem miasto dzieciństwa – Świnoujście. W liceum zebrała się ponad setka uczniów i kilkunastu nauczycieli. Nie trzeba było długo czekać, aby Wschodnie Opowieści przerodziły się w osobiste opowieści Zbyszka Pawlaka, ale czy można mówić inaczej do młodzieży w wieku swoich dzieciaków. Albo czy można być ‘mówcą’ przed wuefistą, który pierwszy raz pokazał zagrywkę, przyjęcie i rozegranie w siatkówce, a później wzbudził pasję do walki i treningu.

Najważniejsze było to, że o pasji, z którą opuszczałem liceum w wieku 19 lat, mogę teraz opowiadać z perspektywy 20 lat jej realizacji. Tak jak ci młodzi ludzie, patrzyłem ze strachem i niepewnością w swoją przyszłość – na wschodzie powiedzieliby: Inszallah. Opowieść zacząłem od podróży do Afganistanu i pracy w Środkowej Azji. Została ona przyjęta bardzo entuzjastycznie i z wielką otwartością, co przy dzisiejszym zalewie informacji nie jest proste. Jednak udało się, poświadczyły o tym rozmowy, wpisy na stronę i oczywiście to, że kilku uczniów przyszło na kolejne spotkanie do kawiarni, za co bardzo dziękuję.

Oto kilka opinii ze spotkania w liceum:
– Wykład w liceum Mieszka I wypadł świetnie, blisko 2 lekcje świetnego spotkania. Kompletna cisza i skupienie, wszyscy słuchali z zaciekawieniem.
– Niesamowita postać, nie tylko opowieściami przykuwa uwagę, ale całym sobą! ma tak świetny sposób mówienia i bycia, ze po prostu czaruje publiczność, która może słuchać i słuchać… SUPER! Oby więcej takich akcji!
– Potwierdzam warto iść posłuchać. Pan Zbyszek był dziś u Nas w szkole i bez zawahania się mogę stwierdzić że był to najlepszy wykład jaki słyszałam. Super polecam facet wie o czym mówi i widać że to jest jego pasja.

Wieczorem, dzięki gościnności kawiarni Sonata w Świnoujściu, mogliśmy wspólnie podróżować po Jedwabnym Szlaku. Rozmowy po spotkaniu były bardzo ciekawe, dotyczyły osobistych przeżyć i marzeń o podróżach. Raz jeszcze dziękuję i mam nadzieję, że uda nam się znów spotkać w tak miłej atmosferze.

Dziś w pociągu w drodze do Gdyni na wielkie wydarzenie, podczas którego w innej atmosferze, ale z tą samą pasją, stanę przed kilku tysięczną publicznością, by w 20 minut opowiedzieć dwudziestu latach doświadczeń… To dopiero wyzwanie!