Niektóre historie muszą zostać opowiedziane

stoning_of_soraya_m_xlg

Film “Ukamionowanie Soraya M” jest przedstawieniem prawdziwiej historii kobiety ukaranej za…

I tutaj rozpoczyna się historia. Porusza nie tylko przyczynę śmierci, ale również sposób wykonywania kary, która wciąż ma miejsce w Iranie i innych krajach na wschodzie.
Jest to wstrząsająca opowieść, której właściwie nie da się oglądać. Jednak nie można odejść od ekranu nie zobaczywszy końca, w który i tak nie potrafimy uwierzyć.

Wystarczy pierwsze 20 minut i już jesteśmy w małej wiosce irańskiej. Zapominamy, że to film, czujemy atmosferę, staramy się zrozumieć bohaterów i od samego początku zmagamy się z niesprawiedliwością i niezrozumieniem. Ale czego? Kultury? Układów panujących w wiosce? Religijnych praw, czy społecznych zachowań? Pytań pojawia się mnóstwo, a akcja rozwija powoli. Napięcie narasta, a my czujemy, że wydarzy się coś złego. Nikt jednak nie spodziewa się, że zło może być tak ogromne.

Bardzo polecam ten film, ale uprzedzam… jest niesamowicie wstrząsający, a obrazy na długo pozostają w pamięci.

Wiem z doświadczenia, że należy mówić tylko o tym co dobre, ale pokazywać również zło. Pomaga ono zobaczyć, że świat to widzi i chce to potępić. Opowiadając w szkołach lub ośrodkach wychowawczych o tragedii w Biesłanie, o przemocy jakiej doświadczyły tamte dzieci, jestem zaskoczony reakcją młodych. Niektórzy podchodzą do mnie i mówią, że podobnie było w ich domu. Strach, krew, ból, śmierć… I chcą usłyszeć, że ktoś to potępia.

“Jak pan pokazywał te zdjęcia, gdzie dzieci siedziały w szkole, to mi się przypomniało jak tato wrócił z więzienia. Mama nie chciała, aby przyszedł do domu, on mnie zabrał z podwórka i zamknął gdzieś w piwnicy, aby mama nie mogła mnie znaleźć aż zgodzi się, abyśmy wrócili do domu. Strasznie się bałem i dopiero po trzech dniach znalazła mnie policja” opowiadał dziesięcioletni, piegowaty blondyn, po spotkaniu w małej miejscowości na Śląsku.

O reakcji rządu irańskiego na film: