Pomogłem i co?

pomoglemico
zdjęcia Muhammed Muheisen

Pomagać ludziom jest niezmiernie trudno, i nie ma znaczenia
czy robimy to w skali globalnej, czy lokalnej. CZĘŚĆ 1

Ostatni raport ONZ nie daje wiele nadziei na przyszłość Afganistanu. Wycofanie wojsk alianckich osłabi go jeszcze bardziej. “Pomimo pomocy międzynarodowej, w ostatniej dekadzie sytuacja działań humanitarnych znacznie się pogorszyła. Badania pokazują, że wskaźniki rozwoju oraz zapobieganiu biedy są krytycznie niskie… jedna trzecia ludności nie ma dostępu do odpowiedniej ilości jedzenia, umieralność dzieci ponad 160 każdego dnia,co dwie godziny umiera ciężarna kobieta.”

Trudno uwierzyć, w takie informacje wiedząc o dziesięcioletnim zaangażowaniu, tak licznej międzynarodowej społeczności. Nasuwa się tylko jeden temat, który należy poruszyć, gdy myślimy o kontakcie z drugim człowiekiem, nie ważne czy w skali globalnej, czy lokalnej, temat pomocy.

Zastanówmy się, dzieląc ten temat na dwie części: globalną, na przykładzie Afganistanu oraz lokalną, na własnych przykładach. Czy działają podobne schematy i zależności? Czy sytuacja pomagającego jest inna?

Rory Steward to angielski minister, były nauczyciel księcia Wiliama i Harrego, założyciel fundacji Turquoise Mountain Foundation, działającej od wielu lat w Afganistanie. W swojej pracy przemierzył ten kraj wzdłuż i wszerz, nakręcił materiały dokumentalne o historii i życiu Afganistanu. Choć został uwięziony przez Talibów, dalej angażuje się w pomoc w tym kraju.

Rory stara się odpowiedzieć pytania: Dlaczego wciąż jesteśmy w Afganistanie? Dlaczego jest gorzej niż było w pierwszym etapie naszego militarnego i humanitarnego zaangażowania? Zobaczcie poniższy materiał, który nie zbyt jest popularny, ze względu na swoją polityczną niepoprawność, jednak przedstawia go osobę z ogromną wiedzą i doświadczeniem.

Pytania praktyczne:
1. Jakie narzędzia i sposoby można wykorzystać, by zrozumieć kontekst sytuacji, w jakiej pomoc ma być udzielona?
2. Jak wzmocnić wpływ osób zaangażowanych w rozwiązywanie problemów na poziomie lokalnym, na decyzje podejmowane na poziomie globalnym?
3. W jaki sposób czynnie (np. przez social media) można dołączyć do grupy decyzyjnej?

Pytania te wydają się bardzo teoretyczne, ale nie są gdy jesteśmy zaangażowani w proces zmian. Wewnętrzna walka, między potrzebą powiększenia grona osób, a utrzymaniem suwerenności działania i podejmowania decyzji na poziomie lokalnym, jest ogromnym wyzwaniem i najczęściej staje się większą przeszkodą aniżeli rozwiązaniem problemu.

Lucas Augustin, którego film towarzyszy moim prelekcją o życiu w Afganistanie, przygotowuje się do stworzenia filmu o człowieku, który zapłacił najwyższą cenę za pomaganie w Afganistanie. Więcej informacji tutaj.

Jak widzimy pomaganie innym jest bardzo złożone. Z pozoru wydaje się proste. Odpowiadamy na potrzebę, biorą górę nasze emocje lub wartości. Jednak nagle okazuje się, że to ciężka praca, która wcale nie musi przynieść oczekiwanych efektów. Zdarza się, że w tym procesie zostajemy pokonani… Ale czy przegrywamy?