Muslim Jesus

– Look at me! Look at me! – krzyczał młody mężczyzna z długą czarną brodą patrząc mi w oczy. Wystawionym palcem wskazującym machał przed moją twarzą.
– What are you doing here? – zwrócił się do mojego przyjaciela, Kazacha, z którym weszliśmy do meczetu. – Co robisz z tym obcokrajowcem? Jesteś Kazachem, po co przychodzisz z nim do meczetu?
– Przyszedłem pokazać mu nasz meczet – odpowiedział Nurbiek.
– He is not a muslim! You are muslim! – krzyczał dalej ubrany w białe szaty, nie wiedzieć dlaczego rozwścieczony, fanatyk.
– On wierzy w Isa i my również wierzymy w Isa – mówił spokojnie Kazach.
– On wierzy w trzech bogów, my wierzymy w jednego! Nie jesteśmy braćmi! Ja jestem twoim bratem, on nie jest! – dalej wrzeszczał, jak okazało się później, młody misjonarz z Jordanii.
– Ale Isa jest prorokiem i my Go czcimy, on również czci Isa – nie ustępował mój przyjaciel.

Podróżując po muzułmańskim świecie zrozumiałem, że ani oni nie wiedzą nic o tym w co wierzymy, ani my nie wiemy nic o tym w co wierzą oni.

Nie może być komunikacji bez zrozumienia. Nie może być zrozumienia bez wiedzy.

… dzisiaj we Francji będą po raz kolejny drukowane karykatury Mahometa, a ja przypomniałem sobie ten ciekawy film o muzułmańskim proroku o imieniu Isa:

*zdjęcie dziewczynki zrobione było w Kabulu przez mojego przyjaciela Davida Andersona. Nikt nie wie, gdzie znalazła taką czapkę, ale była z niej bardzo dumna – jest przecież taka kolorowa!